Blog > Komentarze do wpisu

Zimbabwe 2013 - safari, rafting, trekking etc

Zimbabwe
7-17.09.2013

Kraj piękny krajobrazowo, kiedyś bogaty… ludzie niezwykle sympatyczni, mili i pomocni… nie czuliśmy żadnego zagrożenia, jest bezpiecznie. Przed wyjazdem warto przeczytać jakąś książkę przybliżającą historię ostatnich lat np. Gdzie krokodyl zjada słońce. Peter Godwin

Trasa: Victoria Falls – Chobe NP. (Bostwana) – Hwange – Bulawayo – Motops – Great Zimbabwe – Chimanimani – Mature – Nyanga – Harare

Waluta – powszechnie stosowane dolary amerykańskie, na południu Randy. Wiele bankomatów.

Komunikacja
Przelot promocja KLM z Warszawy do Harare za ok. 2490 zl
Przelot Harare-Victoria Falls – 140 usd, bilet w obie strony do kupienia nawet za 180 usd.
Pomiędzy największymi miastami kursują luksusowe autobusy np. Pathfinder lub Citylink. Pozostałe miasta połączone są busikami i chicken busami, które tak jak w całej Afryce odjeżdżają wtedy, gdy się zapełnia… czas podróży jest, więc trudny do przewidzenia np. 82 km z Wengezi do Chimanimani jechaliśmy ponad 3 godziny, zwykle jedzie się trochę szybciej.

Victoria Falls – nocleg w Victoria Falls Backpackers za 40 usd za pokój, biali gospodarze to dobre źródło informacji, mnóstwo atrakcji w okolicy np. rafting, spacer z lwami, przelot śmigłowcem, skoki bungji etc. większość za ok. 140 usd. Polecam rafting. Wejście do parku narodowego przy wodospadzie 30 usd (jednorazowe!!!).

Chobe NP. (Bostwana) - wiele osób z VF udaje się na safari do Chobe NP w Bostwanie. Są różne opcje np. 1 albo 2 dniowe wycieczki. Moim zdaniem opcja z noclegiem jest najlepsza, my pojechalismy z firma kalaharichobe.com.  Generalnie jest ok, wiedzieliśmy bardzo dużo zwierząt (m.in. lwy, leopard). Niemniej trzeba się liczyć z tym, że jest bardzo komercyjnie, dużo osób w samochodzie i na łodzi, jeżdżenie drugiego dnia po drugim śniadaniu trochę na siłę (upał) etc.

Hwange NP – bardzo fajny park narodowy, aby docenić ten park potrzebny jest bardzo dobry przewodnik – my niestety takiego nie mieliśmy (jeździliśmy z firmą Frogs). Warto też wybrać się na spacer po parku z przednikiem (10 usd za godzinę). Dojazd autobusem Pathfinder z VF lub Bulawayo do Hwange Safari Lodge, do base camp jest 10 km, przejazd kosztuje ok. 5 usd od osoby (trzeba szukać trasnportu). Nocleg w base camp 30 usd za chalet, na miejscu restauracja i sklep z podstawowym zaopatrzeniem.

Bulawayo – sympatyczne miasto z kolonialna zabudowa, podobno świetne muzeum narodowe. Dojazd z VF lub Harare m.in. autobusem Pathfinder.

Motobo NP – bardzo fajny park narodowy, warto pobyć w nim cały dzień, najlepiej do zachodu słońca. Na tropienie nosorożców wybraliśmy się z firmą Black Rhino Safaris (100 usd pół dnia lub 160 usd za cały dzień), przewodnikiem był Andriej – bardzo polecamy, bezcenne źródło informacji o tropieniu zwierząt we wszystkich parkach Zimbabwe! Podeszliśmy na odległości 10-20 metrów do rodziny 6 białych nosorożców. Oprócz tego warto zobaczyć balancing rocks (są wszędzie), grób Rhodesa oraz rysunki naskalne.

Great Zimbabwe – Do Masvingo dojechaliśmy busikiem za ok. 8 usd ze skrzyżowania przy maxi garage w centrum Bulawayo. Z Masvingo ok. 25 km na południe samochodem z poznanymi ludźmi, nocleg w domkach na kempingu za 30 usd. Warto pojechać i obejrzeć cały kompleks! Na miejscu jest sklep z pamiątkami i napojami czynny tylko do 17, później można cos zjeść w pobliskim hotelu. Poza tym nie ma żadnej infrastruktury.

Chimanimani – dojazd z Masvingo ok. 8 godzin z przesiadką w Wengezi. Busik do Mutare z Chimanimani jedzie ok. 3 godzin. Z samego miasteczka do Parku narodowego jest ok. 17 km, dojechaliśmy stopem. Spaliśmy na terenie szkoły Outward Bound. W parku poza mała chatka i jaskiniami nie ma żadnej infrastruktury. Jedzenie trzeba przywieźć ze sobą, wodę można brać z rzek. W biurze parku najlepiej spytać się o aktualną sytuacje – na tym terenie jest kopalnia diamentów a w rzekach można znaleźć złoto – zwykle jest tam wielu poszukiwaczy złota, bywało że wchodzili w konflikt z turystami. Najlepiej pójść z przewodnikiem, i tak zaplanować wycieczkę żeby jedna noc spędzić w górach np. nocując w jaskini. Góry są piękne, z ciekawą roślinnością i licznymi wodospadami, przy których można się kąpać. Polacam kąpiel m.in. w Tessa’s pool.

Mature – punkt przesiadkowy, miasto graniczne. Dojazd do Harare ok. 4 godzin autobusem.
Nayanga National Park – dla nas nie był tak atrakcyjny jak Chimanimani… Ciężko tam dotrzeć komunikacja publiczną. Wynajęliśmy taksówkarza z Mutare za 150 usd aby zawiózł nas w klika miejsc do parku narodowego a później do miasteczka Rusape na trase do Harare. Aby dotrzeć do wodospadu Mtarazi potrzebny jest samochód terenowy, do większości pozostałych miejsc wystarczy osobowy. Wejście na góre Nyangani 2592 m zajęło nam ok. 2 godzin. Warto tam być przed 12 w południe, później strażnicy odradzają wyjście ze względu na częste zmiany pogody.
Harare – spaliśmy w Small World Backpakers – 30 usd za pokój.



wtorek, 22 października 2013, mariusz3333

Polecane wpisy